Współczesne choroby, z których leczeniem nie wolno zwlekać

W dobie presji na maksymalne wyeksploatowanie każdego dnia, zdrowie często schodzi na dalszy plan. Mamy tendencje do ignorowania niewinnych symptomów. Przecież każdemu mogą czasami dokuczać obolałe plecy, czy delikatne gniecenie w okolicach żołądka. Nikomu jeszcze nic się od tego nie stało. Czyżby? A może jednak warto od czasu do czasu dokładniej poobserwować swój organizm?

Zdrowie jest tylko jedno

Jeśli niepokojące objawy utrzymują się dłużej niż trzy tygodnie, nie warto zwlekać z rozpoczęciem diagnostyki. Każde schorzenie ma to do siebie, że im wcześniej wdrożymy leczenie, tym lepiej. Przykładem może być mononukleoza zakaźna, wywoływana przez wirus EBV, która w początkowym stadium często mylona jest z grypą, a nie wyleczona, może doprowadzić do poważnych powikłań. I choć w przypadku wirusa EBV leczenie jest podobne do tego, które stosujemy przy grypie, to okres rekonwalescencji i odpowiedź organizmu mogą się różnić.

A może to „tylko” przemęczenie

Długotrwały stres i brak wypoczynku mogą się przyczynić do wywołania objawów chorobowych przy jednoczesnym braku odchyleń w badaniach. Są to tak zwane schorzenia psychosomatyczne. Manifestują się one dolegliwościami bólowymi w różnych częściach ciała, nierzadko w wielu na raz. I tak osoba cierpiąca na przewlekłe biegunki, może mieć wzorowy obraz makroskopowy w badaniu endoskopowym, a pacjent, któremu dokucza nawracająca migrena – idealny wynik rezonansu magnetycznego głowy. Wbrew pozorom, takie objawy powstające bez wyraźnego źródła, mogą być równie dokuczliwe co „prawdziwe” choroby, ponieważ pacjenci nie wiedzą gdzie szukać pomocy i jak leczyć coś, czego de facto nie ma. W leczeniu chorób psychosomatycznych nierzadko pomóc może konsultacja psychiatryczna, jednak wiele osób wciąż wstydzi się korzystać z tego rodzaju wsparcia.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

12 + dziewięć =